Niedziela Słowa Bożego - materiały

MATERIAŁY LITURGICZNE NA NIEDZIELĘ SŁOWA BOŻEGO 

A. WPROWADZENIE DO MSZY ŚWIĘTEJ

Dzisiaj w Kościele obchodzimy Niedzielę Słowa Bożego. Jest to dzień „poświęcony celebracji, refleksji i głoszeniu Słowa Bożego” (Aperuit illis, 3). Otwórzmy nasze umysły i serca na przyjęcie Słowa, które jest „lampą dla naszych stóp i światłem na naszej ścieżce” (por. Ps 118,105). Bóg poprzez swoje Słowo pragnie objawić się i zamieszkać w naszym życiu. Abyśmy mogli przyjąć Jego obecność podczas tej celebracji eucharystycznej, uznajmy, że jesteśmy ludźmi grzesznymi, i że potrzebujemy zbawczej interwencji Boga.

B. LITURGIA SŁOWA

__________________________

KOMENTARZ DO I CZYTANIA

Dzisiejsze pierwsze czytanie to fragment Księgi Proroka Izajasza, który powstawał w VIII wieku przed Chr. W obliczu dramatycznych wydarzeń związanych z podbojem Izraela przez imperium asyryjskie, Bóg zapowiada interwencję zbawczą. Słowo Boże jest pełne symboliki, ale staje się zrozumiałe na tle innych wydarzeń z historii zbawienia, takich jak Wyjście z Egiptu pod wodzą Mojżesza czy zwycięstwo wojsk Gedeona nad Madianitami. W przeszłości Bóg nie jeden raz angażował się z miłością w losy swojego ludu, objawiając moc i potęgę w sytuacjach po ludzku beznadziejnych. Tak będzie również i teraz, gdy Izrael pogrążył się w „mroku i cieniu śmierci”. Zgodnie z proroctwem interwencja Boga będzie miała miejsce o poranku. Dokona tego ktoś na wzór Gedeona, nazwany w dalszej części Księgi Izajasza Sługą Pańskim. Z perspektywy chrześcijańskiej widzimy już zapowiedź Paschy Chrystusa, Jego zwycięstwa nad ciemnościami śmierci i zmartwychwstania, co zapoczątkuje nową erę w dziejach ludzkości – erę prawdziwej światłości i pełni życia.

__________________________

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 8, 23b – 9, 3)

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

W dawniejszych czasach upokorzył Pan krainę Zabulona i krainę Neftalego, za to w przyszłości chwałą okryje drogę do morza, wiodącą przez Jordan, krainę pogańską. Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele. Rozradowali się przed Tobą, jak się radują w żniwa, jak się weselą przy podziale łupu. Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo i drążek na jego ramieniu, pręt jego ciemięzcy, jak w dniu porażki Madianitów.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 27 [26], 1bcde. 4. 13-14 [R.: 1b])

Refren: Pan moim światłem i zbawieniem moim
Pan moim światłem i zbawieniem moim, *
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia, *
przed kim miałbym czuć trwogę?

Ref.
O jedno tylko Pana proszę i o to zabiegam, †
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu *
po wszystkie dni mego życia,
abym kosztował słodyczy Pana, *
stale się radował Jego świątynią.

Ref.
Wierzę, że będę oglądał dobra Pana *
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny, *
nabierz odwagi i oczekuj Pana.
Ref.

__________________________

KOMENTARZ DO II CZYTANIA

Fragment Pierwszego Listu do Koryntian, który za chwilę usłyszymy, jest wezwaniem do odbudowania jedności w Kościele korynckim. Św. Paweł nie potrafił zaakceptować braku jedności pomiędzy ludźmi, którzy przyjęli ten sam chrzest i zostali „zanurzeni w Jezusie Chrystusie” (zob. Rz 6,3-4). Chrzest według Pawła posiada trzy wymiary. Po pierwsze jest aktem usprawiedliwienia grzesznika na mocy ofiary Chrystusa złożonej na krzyżu, oczyszcza nas z grzechu i łamie jego panowanie nad nami (Rz 6,6-7). Po drugie, dzięki darowi Ducha, uzdalnia on wierzących do nowego życia zanurzonego w miłości krzyża i radości zmartwychwstania, do życia paschalnego na wzór Chrystusa (Rz 8,12-17). Po trzecie czyni on wierzących częścią ciała Chrystusa, czyli Kościoła, o czym Paweł regularnie przypomina Koryntianom. Apostoł ukazuje Ukrzyżowanego jako lekarstwo na choroby podziałów wyniszczające Kościół.

__________________________

DRUGIE CZYTANIE (1 Kor 1, 10-13. 17)

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Upominam was, bracia, w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa, abyście żyli w zgodzie i by nie było wśród was rozłamów; abyście byli jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem od Pawła, a ja od Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa». Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni? Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża.

__________________________

KOMENTARZ DO EWANGELII

Dzisiejszy fragment Ewangelii ukazuje działalność Jezusa Chrystusa w Galilei, na terenach, o których kilka wieków wcześniej pisał prorok Izajasz. Jezus osiadł w Kafarnaum. Było to miasto na pograniczu Zabulona i Neftalego. Zatem ośrodkiem Jego działalności stała się kraina, z którą w Starym Testamencie wiązano obietnice zbawcze. Mieszkańcy Galilei pogan to w koncepcji teologicznej Mateusza symbol ludzkości, która trwa w ciemnościach i mroku śmierci. Ciemność jest w Nowym Testamencie symbolem upadku duchowego i moralnego. Jezus opuścił miejscowość rodzinną, aby orędzie o zbawieniu mogło dotrzeć do wszystkich ludzi. On przynosi światło i usuwa ciemności. Światłość to z kolei symbol zbawczej obecności Boga. Światło kontrastuje z mrokiem. Jezus jest światłem, ponieważ przynosi obietnicę życia tym, którzy pogrążyli się w egzystencjalnej pustce i perspektywie bezsensownej śmierci. Tymi, na których najpierw wypełniają się proroctwa Izajasza, są powołani przez Jezusa nad Morzem Galilejskim: Piotr, Andrzej, Jakub i Jan. Światło, o którym mówił Izajasz, zaczyna świecić w ciemności. W wersji Mateusza i Marka (1,16-20) nie widać tego kontrastu, który zanotował Łukasz (5,1-11), gdzie scena powołania umiejscowiona jest w kontekście fiaska nocnego połowu oraz pustych sieci trzymanych przez Piotra. W wersji Łukasza Jezus przychodzi do ludzi przeżywających egzystencjalną porażkę i zaprasza ich do pójścia za Nim. Na końcu tej przygody, gdy Jezus ukaże im się w tym samym miejscu, ale już jako ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan, otrzymają światło, które wskaże im drogę do pełni życia.

__________________________

AKLAMACJA PRZED EWANGELIĄ (por. Mt 4, 23)

Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

Alleluja, alleluja, alleluja

EWANGELIA (Mt 4, 12-23)

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło». Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie».
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim. A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.

__________________________

C. HOMILIA1

Słowo Światłości – od Boga dla ludzi w mrokach śmierci

Ciemności ogarniające ziemię w krótkie dni zimowe rozpraszamy lampami, kolorowymi światełkami choinek czy ulicznych dekoracji. Pomagają one poruszać się w mroku wieczoru. Nie są w stanie jednak rozproszyć ciemności wojny, która niesie śmierć i zatruwa dusze rozpaczą. Nie przezwyciężają także dominującej dziś w naszym narodzie niezgody podsycanej przez kłamstwa i fałszywe oskarżenia. Są też całkowicie bezradne wobec ciemności grzechów, które zalegają nasze sumienia i dusze znieprawione przez praktyczny ateizm i namiętności. Ciemności wojny, niezgody i grzechu – wszystkie trzy są forpocztą ciemności śmierci. Żadne ziemskie światło nie ma w sobie tyle energii, aby je przezwyciężyć. A nie da się na dłuższy czas żyć w ciemnościach. Liturgia Niedzieli Słowa Bożego objawia nam, że do przezwyciężenia tych ciemności potrzebna jest Boża Światłość – Ona istnieje i zwycięża! Ale gdzie mamy jej szukać? Jak ta zwycięska Światłość może dotrzeć do człowieka, aby go nie tylko wyzwolić z ciemności wojny, niezgody i grzechu – czyli w istocie z ciemności śmierci – ale i przemienić? 
Syn Boży – „Słowo Światłości” zwyciężające ciemności wojny i śmierci Boża Światłość sama przychodzi do człowieka. Oto bowiem prorok Izajasz, którego tak często słuchaliśmy w Adwencie i w okresie Bożego Narodzenia, mówi też dzisiaj do nas: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło”. Natchniony Duchem Bożym prorok w połowie VIII wieku przed Chrystusem mówił do ludu, który przestał wierzyć swemu Bogu, a poszedł za zwodniczymi wyroczniami wróżbitów i fałszywych proroków. Dlatego został napadnięty zbrojnie przez swoich odwiecznych wrogów, pobity i uprowadzony do niewoli – znalazł się w obcej krainie śmierci.

Zamieszczony tekst homilii można wykorzystać w całości. Można też skorzystać z poszczególnych punktów rozważania.

Upadło jego królestwo. Ale Bóg do przełamania ciemności tej wojny, które nastały wskutek zwodzenia Jego ludu przez fałszywych proroków, posługuje się pełnym mocy słowem prawdziwego proroka – Izajasza. Ten zwiastuje, że sam Bóg nawiedzi pobity lud w osobie swojego Mesjasza – zwycięskiej Światłości. On rozprawi się z wróżbitami i fałszywymi prorokami głoszącymi obce i zdradliwe ideologie, On podniesie pobitych! I rzeczywiście, gdy zapowiedziany przez Izajasza Mesjasz jest już blisko, Zachariasz, ojciec Jana Chrzciciela, mówi, że oto ten lud nawiedza „z wysoka Wschodzące Słońce, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju” (Łk 1,78-79). Chrystus, porównany do wschodzącego z wysoka słońca, jest tą oczekiwaną Światłością, pochodzącą od Boga, który „jest Światłością” (J 4,10). A jako Syn zrodzony ze Światłości nie podlega przemijaniu, ma w sobie Boże Światło życia, a nade  wszystko ma moc ożywiania umarłych – także tych zmasakrowanych na polach wojennych bitew. On bowiem jest nadprzyrodzoną „Rosą Światłości”, której działanie opisywał prorok Izajasz:
„Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy, obudzą się i krzykną z radości spoczywający w prochu, bo rosa Twoja jest rosą światłości, a ziemia wyda cienie zmarłych” (Iz 26,19).
A psalmista proroczo modlił się do Pana, który jest Światłością: „Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę?” (Ps 27,1).
Tak proroctwo o Rosie Światłości jak i modlitwa psalmisty wypełniają się w osobie Słowa Światłości – Jezusa Chrystusa. Wobec niedowierzających Mu faryzeuszów wyzna: „Ja jestem Światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał Światło życia” (J 8,12). Dlatego każdy wierzący w Niego, choćby przechodził lub wręcz znalazł się w ciemnej dolinie wojny lub nieuleczalnej choroby, nie musi się lękać zła. Z nim jest odwieczne Słowo Światłości zwycięskiej i ożywiającej! Światłość, którą na tym świecie jest tylko On – Słowo Światłości – jest ostatecznie uniwersalnym darem od Boga! Mogą Go otrzymać ludzie wszystkich narodów, ludów i języków – wszyscy mieszkający w krainie śmierci! Ale jak ta Boża Światłość może do nich dotrzeć? Co jej może zablokować drogę? Apostołowie głoszą Słowo Światłości, które zwycięża ciemności niezgody we wspólnocie, wywoływane przez „fałszywych apostołów, podstępnych działaczy” Słowo Światłości, którym jest osoba Chrystusa, stanowi centrum całego Pisma świętego i Ewangelii. Dlatego również zwarte w nim Słowo Boże jest Słowem Światłości. Chrystus i powierzył je wybranym i powołanym przez siebie apostołom. Gdy wstępował do nieba, polecił im: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28,19-20). I dodał ważną obietnicę: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20). Jestem z wami, którzy będziecie wiernie przekazywali moje nauczanie zawarte w Ewangelii jako Słowo od Boga. Bo tylko ono - nie zafałszowane ludzkimi błędami – niesie moją Obecność, życiodajną moc boskiej Światłości. Ewangelia jest Słowem Światłości i buduje z wierzących żywą wspólnotę Światłości wolną od podziałów i niezgody. Boska Światłość Ewangelii rozprasza ciemności błędów i herezji, rozbija iluzje anty-boskich pokus i namiętności, obnaża pychę wirtualnych idoli. Dlatego apostoł Paweł tak stanowczo upomina wszystkich, którzy głoszą Ewangelię i ją wyjaśniają ludziom, aby jej nie fałszowali, aby nie tworzyli podziałów i nie inspirowali niezgody. Przestrzega wspólnoty wierzących przed osobami, którzy w imię chorych ambicji, pychy i żądzy judaszowych srebrników świadomie wypaczają Boży sens Ewangelii i Pisma, a wpisują w nie własne urojenia albo idee, czy też filozofie sprzyjające namiętnościom ludzi zepsutych. Nazywa ich „fałszywymi apostołami, podstępnymi działaczami, którzy udają apostołów Chrystusa” (2 Kor 11,13; zob. także w. 14). Święty Paweł używa tak mocnych słów dlatego, że ci „fałszywi apostołowie, podstępni działacze” niszczą w duszach wielu ludzi ten najcenniejszy skarb, jakim jest wiara w Słowo Boże, Słowo Światłości – Słowo natchnione przez Ducha Świętego, które ich wyzwala z ciemności światowych i diabelskich błędów, a włącza we wspólnotę Światłości. Zostało ono dane Kościołowi jako wspólnocie wiary i zbawienia, i wprowadza ją coraz głębiej w świętą przestrzeń Życia wiecznego – w świat Boga, w Chwałę zmartwychwstałego Pana (por. 1 J 1,1-3). Jako Słowo od Boga nie należy do pojedynczych osób i to jeszcze wyizolowanych ze wspólnoty wiary i Tradycji. 
Jak stawać się „synami Światłości” – wolnymi od ciemności grzechu Ewangelista Mateusz rozpoczynając swoje świadectwo o Jezusie Chrystusie nie tylko nawiązuje do Izajaszowego orędzia o przychodzącej od Boga światłości, ale je aktualizuje. Pisze bowiem: „Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło”. I natychmiast mówi, jak to „światło wielkie” oddziałuje: „Jezus zaczął nauczać”! Do ludu siedzącego w ciemności i do mieszkańców ciemnej krainy śmierci kieruje swoje Słowo. Jest to Słowo pochodzące od Światłości – od Boga, który jest Światłością (por. 1 J 4,10). Jest to także Słowo od Jezusa – Światłości świata.
Nauczanie Jezusa ma w sobie Bożą Światłość. Niesie ludziom siedzącym w ciemnościach grzechów Bożą, zwycięską Światłość. Jezus powołał apostołów, aby tę Światłość zanieśli aż na krańce świata. Tak samo powołał każdego z nas – wierzących – abyśmy byli Jego uczniami i nieśli Światłość Ewangelii – Słowo Światłości wszędzie tam, dokąd idziemy, gdzie żyjemy i pracujemy, gdzie cierpimy i umieramy. Mówi bowiem: „Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał Światło życia”. Co więcej, wszyscy, którzy wierzą w Jego nauczanie jako Słowo Światłości, stają się „synami Światłości” (J 12,35-36). I już za życia promieniują wokół siebie duchowym Światłem dobroci, pokory, radości, miłości i prawdy. Przynależą – jako synowie – do świata Boskiej Światłości 
„Chodzić w Światłości” i być „synem Światłości”- co to znaczy? „Chodzić w Światłości” i być „synem Światłości” to regularnie słuchać nauczania Chrystusa – Ewangelii i całego Pisma świętego. To uważnie rozważać je i medytować objawioną w nim Mądrość. Tylko taka medytacja doprowadzi nas do kontemplacji – do odkrywania na co dzień Jego obecności, do jasnego widzenia otrzymywanych łask, które są promieniami Jego boskiej Światłości. One już teraz przezwyciężają w nas ciemności grzechu i śmierci wiecznej (por. J 12,46). Symeon, biorąc w objęcia Dziecię Jezus, pełen radości wysławiał Boga słowami:
„Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: Światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” (Łk 2,29-32).
Każdy z nas, gdy z wiarą i miłością bierze do ręki Ewangelię, może uwielbiać Boga tymi samymi słowami. Naszymi oczyma wiary możemy w niej widzieć Słowo niosące wyzwolenie – Słowo Światłości. Wsłuchując się z wiarą i miłością w słowa Pisma świętego i Ewangelii już teraz możemy – jak starzec Symeon – rozpoznać i spotkać „Światłość życia”, życia wiecznego. Święty Augustyn modlił się dziękując Bogu za to Światło Słowa, które napełniało jego duszę:
„Lecz co ja właściwie miłuję, kiedy miłuję Ciebie.
Nie promienność światła tak miłego moim oczom.
Nie melodie słodkie pieśni rozmaitych (…).
Nie takie rzeczy miłuję, gdy miłuję mojego Boga.
A jednak kocham pewnego rodzaju światło,
pewnego rodzaju głos,
gdy Boga mego kocham jako światło,
głos we wnętrzu mojej ludzkiej istoty,
gdzie rozbłyska dla mej duszy światło, którego nie ogarnia przestrzeń,
gdzie dźwięczy głos, którego czas ze sobą nie unosi.
To właśnie kocham, gdy kocham mojego Boga” (Wyznania, 10,6).
Składając Najświętszą Ofiarę w kolejną Niedzielę Słowa Bożego dziękujmy Ojcu niebieskiemu za Słowo Światłości. Za to, które jest obecne w osobie Chrystusa – Syna Bożego
oraz za to, które jest obecne pod postacią słów Pisma świętego, a zwłaszcza Ewangelii. To Słowo zwycięża ciemności wojny i śmierci, ciemności niezgody we wspólnotach i ciemności w duszach martwych z powodu grzechów. A w ich miejsce wnosi Bożą Światłość – Boże życie. Tylko w Słowie Światłości jest zwycięskie Życie wieczne. Amen.
Opracował: ks. prof. Henryk Witczyk

 

II. MATERIAŁY DO POGŁĘBIONEJ MEDYTACJI SŁOWA BOŻEGO

Materiały do wykorzystania podczas lectio divina, na spotkaniach kręgów biblijnych i osobistej

modlitwy Słowem.

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 8, 23b – 9, 3)

W dawniejszych czasach upokorzył Pan krainę Zabulona i krainę Neftalego, za to

w przyszłości chwałą okryje drogę do morza, wiodącą przez Jordan, krainę pogańską.

Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju

mroków światło zabłysło.

Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele. Rozradowali się przed Tobą, jak się radują

w żniwa, jak się weselą przy podziale łupu. Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo i drążek na

jego ramieniu, pręt jego ciemięzcy, jak w dniu porażki Madianitów.

__________________________

KOMENTARZ EGZEGETYCZNY DO I CZYTANIA

1. Z historycznego punktu widzenia początek rozważanego dzisiaj proroctwa Izajasza

może się odnosić do losów Galilei i Gileadu, północnych regionów Izraela, które

ok.733/722 roku przed Chr. stały się częścią imperium asyryjskiego (zob. 2 Krl 15,292).

W tym kontekście Izajasz zapowiadał nadchodzące wyzwolenie. Prorok opisuje je

językiem biblijnym, symbolicznym, odwołując się do historii, w której nie jeden raz

Bóg JHWH objawiał moc i potęgę wobec nieprzyjaciół swojego ludu. Wyzwolenie

miałoby się dokonać w nocy, jak „w dniu porażki Madianitów”, gdy Gedeon wystąpił

do walki z wrogami Izraela (Sdz 7,9-25).

2. Słowa Izajasza nabierają właściwej mocy i wydźwięku na tle poprzedzającego je

proroctwa w 8,11-23a. Jego przesłanie wyłania się z przytoczonych kontrargumentów:

lud Przymierza, który znalazł się w niebezpieczeństwie za sprawą Asyrii, otrzymał jako

oręż obronny prorockie „świadectwo i pouczenie” (8,16) oraz „objawienie” (8,20).

Naprzeciw tych narzędzi ocalenia znajdują się złudne „wróżby i wywoływanie duchów”

(8,19). Tym, co stanowi kontrast dla „utrapienia, ciemności i przygniatającej nocy”

(8,22), które spowiją lud Boga w ziemi wygnania, ucisku i głodu (8,21), jest pragnienie

„rozproszenia mroku” (8,22) i nastania czasu „jutrzenki” (8,20). Są to oczywiście

obrazy symboliczne, które ukazują sytuację Izraelitów uprowadzonych na wygnanie

(ciemność – śmierć) i czekających na interwencję Boga JHWH (jutrzenka – światło –

życie). Szczególną funkcję w wypowiedzi Izajasza pełni zdanie warunkowe: „Jeśli nie

będą mówić zgodnie z tym słowem, to nie ma dla nich jutrzenki” (8,20). Stanowi ono

wyzwanie dla tych, którzy w obliczu zagrożenia życia polegają na wyroczniach

wróżbitów (hayyiddᵉʿōnim). Warto zauważyć, że hebrajskie słowo hayyiddᵉʿōnim

tłumaczone jako „wróżbici”, wywodzi się z rdzenia yādaʿ, który zawiera ideę

2 „Za czasów Pekacha, króla izraelskiego, wtargnął Tiglat-Pileser*, król asyryjski, i zajął Ijjon, Abel-Bet-Maaka,

Janoach, Kedesz, Chasor, Gilead, Galileę, cały kraj Neftalego, a ludność uprowadził na wygnanie do Asyrii”

.

123

posiadania wiedzy, mądrości. Istnieje jednak mądrość Boża (zob. Rdz 2,17) oraz wiedza

zwodnicza, kłamliwa. Tak więc dla tych, którzy nie postępują drogą mądrości Bożej

objawionej w Słowie, przez co znaleźli się na wygnaniu, pozbawieni domu, pieniędzy,

a przede wszystkim wolności, nie ma nadziei „jutrzenki” (šāḥar). Hebrajski rzeczownik

šāḥar jest najczęściej tłumaczony jako świtjutrzenka. Tymczasem etymologicznie jest

związany z ideą ciemności, która bezpośrednio poprzedza poranek. Wskazuje więc na

moment przełamania czerni nocy poprzez światło (zob. Koh 11,103). Widać tu ścisły

związek z opisem stworzenia w Rdz 1,1-5, gdzie światło zapoczątkowuje dzieje świata

i człowieka, początkowo pełne piękna, dobra i życia. Istnieje jeszcze jeden kontekst dla

zrozumienia słowa šāḥar, który znajduje się wewnątrz Księgi Izajasza. W Iz 47,11-13

prorok w kontekście kolejnej niewoli Izraela, tym razem babilońskiej, wypowiada

gorzkie słowa pod adresem najeźdźców:

11 Lecz przyjdzie na ciebie nieszczęście, którego nie potrafisz zażegnać (lōʾ ṯēḏʿ

ı ̂

šaḥrah), i spadnie na ciebie klęska, nie będziesz znała na nie zaklęcia, i przyjdzie na

ciebie zguba znienacka, ani się spostrzeżesz. 12 Trwaj przy twoich zaklęciach i przy

mnogich twych czarach, którymi się próżno trudzisz od swej młodości. Może zdołasz

odnieść korzyść? Może zdołasz wzbudzić postrach? 13 Masz już dosyć mnóstwa twoich

doradców. Niechaj się stawią, by cię ocalić, owi opisywacze nieba, którzy badają

gwiazdy, przepowiadają na każdy miesiąc, co ma się tobie przydarzyć. Oto będą jak

źdźbła słomiane, ogień ich spali. Nie uratują własnego życia z mocy płomieni”.

Dosłownie prorok pisze o złu, które spadnie na chełpiący się potęgą Babilon, ale nikt

nie będzie mógł już niczego „odczarować”; nikt w tym zwiedzionym przez kłamstwo

świecie nie będzie znał (lōʾ ṯēḏʿ

ı ̂ ) drogi życia. Na tym tle rzeczownik šāḥar w Iz 8,20

niesie w sobie wezwanie do podążania za Słowem Objawienia, które sprawia, że

wyrocznie, wróżby i ludzkie mądrości, tracą swoją niszczycielską skuteczność.

Obraz, który otwiera dzisiejszy fragment proroctwa, kontynuuje temat wyprowadzenia

ludu Przymierza z ciemności śmierci, w której znalazł się tylko dlatego, że odrzucił

Słowo Boga i podążał za zwodniczymi słowami wróżbitów. Tekst hebrajski należałoby

przetłumaczyć dosłownie w następujący sposób:

„W czasie początkowym / pierwszym (kāʿēṯ hāriʾšôn) upokorzył [JHWH] ziemię

Zabulona i ziemię Neftalego, ale w czasie drugim / przyszłym (hāʾaḥᵃrôn) otoczył chwałą

(hiḵbiḏ) Drogę Morską, ziemię za Jordanem, Galileę pogan”.

W tekście hebrajskim czasowniki „upokorzyć” oraz „otoczyć chwałą” występują

w formie, którą można interpretować na różne sposoby. Niektórzy egzegeci widzą

w nich działanie Boga wobec wszystkich ludzi, którzy od początku dziejów (hāriʾšôn;

por. Rdz 1,1), aż do końca (hāʾaḥᵃrôn), oczekują na Jego interwencję zbawczą. Inni

uczeni wiążą je bezpośrednio z kontekstem Iz 8,20-22, zgodnie z którym upokorzenie

to rzeczywistość, która dotknęła wróżbitów i fałszywych proroków oraz idących za

nimi, natomiast chwała to pełnia życia, do którego dostęp mają ludzie przyjmujący

prawdę Tory i świadectwa proroków.

4. W proroctwie Droga Morska, ziemia za Jordanem oraz Galilea pogan to asyryjskie

prowincje odpowiadające krainom Zabulona i Neftalego. „Droga Morska” odnosi się

„Usuń przygnębienie ze swego serca i oddal ból od twego ciała, bo młodość jak zorza poranna (šaḥᵃrûṯ) szybko

3. przemija”.

13do prowincji Dor, „ziemia za Jordanem” do Gileadu, natomiast „Galilea pogan” do

Megiddo. Prorok Izajasz zapowiada w ten sposób klęskę koalicji syro-efraimskiej,

w skład której wchodziło Królestwo Północne Izraela. Upadek dynastii północnej stanie

się okazją ustanowienia nad całym ludem Przymierza władcy pochodzącego z dynastii

Dawida. To będzie źródłem wielkiej radości samego Boga JHWH (9,2) oraz

zapoczątkuje erę pokoju (9,5). Bóg do przełamania ciemności, które nastało wskutek

zwodzenia Jego ludu przez fałszywych proroków, nie będzie potrzebował armii

wyposażonej w najnowszą broń. Dokona tego ktoś na wzór Gedeona, a więc Jego Sługa,

który wyruszy do walki posłuszny Słowu Boga. Z perspektywy chrześcijańskiej widać

tu zapowiedź Paschy Chrystusa, Jego wejścia w ciemności śmierci i zwycięskiego

zmartwychwstania.

__________________________

DRUGIE CZYTANIE (1 Kor 1, 10-13. 17)

Upominam was, bracia, w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa, abyście żyli w zgodzie

i by nie było wśród was rozłamów; abyście byli jednego ducha i jednej myśli.

Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między

wami spory.

Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem od Pawła, a ja od Apollosa; ja jestem

Kefasa, a ja Chrystusa». Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was

ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?

Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości

słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża.

__________________________

KOMENTARZ EGZEGETYCZNY DO II CZYTANIA

1. Początki Kościoła w Koryncie wiążą się z drugą podróżą misyjną św. Pawła (50-51 r.).

Ewangelizacja tego portowego miasta nie była rzeczą prostą. W pewnym momencie

doszło do burzliwej kontrowersji Pawła z Żydami zamieszkującymi Korynt. Paweł

został oskarżony o nauczanie niezgodne z Prawem i doprowadzony przed sąd (zob.

Dz 18,13-16), ale Gallio, prokonsul Achai, uwolnił go od odpowiedzialności za

zarzucane mu czyny. Jednak sytuacja była na tyle skomplikowana, że Paweł po

osiemnastu miesiącach działalności musiał wyjechać z miasta. Czas pobytu we

wspólnocie był zbyt krótki, żeby związać codzienne życie Koryntian z Ewangelią, a tym

bardziej, żeby uwolnić ich od dawnego sposobu myślenia. W takim kontekście Paweł

postanowił napisać do wspólnoty Pierwszy List do Koryntian (51-53 r.). W relacji Pawła

ze wspólnotą koryncką można dostrzec bardzo istotną cechę. Apostołowi nie zależało

na liczebności wspólnoty, ale na doprowadzeniu Koryntian do życia zanurzonego

w tajemnicy Krzyża i Zmartwychwstania Chrystusa. Nie interesowała go pozorna

religijność, która często wyraża się w kultywowaniu zewnętrznych rytuałów. Paweł

zaoferował Koryntianom to, co jest istotą chrześcijaństwa, jego rdzeniem, bez którego

nie ma życia: Ewangelię Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. Dowodem tego jest

mocne stwierdzenie, od którego rozpoczyna się korespondencja z Koryntianami:

142. 3. 4. „Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to

nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża”

(1 Kor 1,17).

Dzisiejszy fragment Pierwszego Listu do Koryntian jest wezwaniem do odbudowania

jedności. Apostoł ocenia sytuację we wspólnocie opierając się na świadectwie „ludzi

Chloe”. Chloe musiała być kobietą znaną i poważaną w Kościele korynckim, skoro

Paweł wymienia ją z imienia i ufa relacji osób pochodzących z jej kręgów. Konflikty,

które targały wspólnotą, były spowodowane sporami o to, który z głosicieli Ewangelii

jest ważniejszy: Paweł, Apollos, czy Piotr. Koryntianie traktowali ich jak

rywalizujących ze sobą filozofów i retorów. Stworzyli nawet partię Chrystusa,

skupiającą być może tych, którzy znali go osobiście. Skutkiem toczących się polemik

był podział chrześcijan korynckich na kilka frakcji oraz pomniejszenie funkcji zbawczej

Jezusa Chrystusa. Trudno konkretnie określić specyfikę poszczególnych grup. To

jednak nie wydaje się tak istotne jak sam fakt braku jedności pomiędzy ludźmi, którzy

zostali ochrzczeni, a mówiąc językiem Pawła – „zanurzeni w Jezusie Chrystusie” (zob.

Rz 6,3-4).

Wezwanie do jedności zostaje wprowadzone przez imperatyw: „Wzywam was, bracia”

(parakalō). Czasownik grecki parakaleo jest używany przez Pawła do wyrażenia

mocnego apelu, zachęty, wezwania (por. 1 Kor 4,16; Rz 12,1; 2 Kor 2,8 i in.). Opiera

się on przy tym na bliskiej relacji z Koryntianami, dla których jest ojcem w wierze

i założycielem Kościoła (zob. 1 Kor 4,15)4. Paweł nie opiera jednak swych działań

jedynie na bliskich relacjach, czy też na osobistych kompetencjach i uzdolnieniach.

Występuje jako apostoł Chrystusa. Odwołanie się do boskiego autorytetu „Pana Jezusa

Chrystusa”, który jest zaczynem i źródłem jedności Kościoła, ma sens tylko we

wspólnocie „braci”, to znaczy osób niosących w sobie to samo doświadczenie

usprawiedliwienia z grzechów, niezasłużonego obdarowania przez Boga i zbawienia.

Paweł jest głęboko przekonany, że w obliczu antyświadectwa Koryntian musi

interweniować, aby ocalić wspólnotę.

Mówiąc o rozłamie Paweł używa greckiego słowa schisma. W tym miejscu nie ma ono

jeszcze znaczenia, które otrzyma w następnych wiekach w odniesieniu do wielkich

podziałów chrześcijan. W 1 Kor oznacza ono niezgodę i brak jedności we wspólnocie

lokalnej. Paweł z bólem mówi o sporach w Kościele, używając dla ich opisania terminu,

którym w Nowym Testamencie opisuje się rozdarcie szaty (Mk 2,21; Mt 9,16; por.

1 Kor 1,10; 11,18). Spory w Kościele zrywają z Ciała Chrystusa szatę łaski, ogałacają

je, przywodząc na myśl dramat męki i poniżenia Pana. Paweł bardzo mocno utożsamia

Kościół z Ciałem Chrystusa, czego nauczył go sam Pan na drodze do Damaszku

(Dz 9,4-5). Jan Chryzostom pisze:

„Uczyniono (…) Kościół nie po to, by ludzie zbierający się razem

pozostawali podzieleni, lecz w tym celu, aby podzieleni stawali się

4

„Choćbyście mieli bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie

przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie”.

15jednością; to właśnie oznacza akt gromadzenia się” (Homilia do

Pierwszego Listu do Koryntian, 27.4).

5. Apostoł Paweł wskazuje, że rozłam w Koryncie był konsekwencją kierowania się przez

chrześcijan w codziennym życiu myśleniem charakterystycznym dla świata

pogańskiego i żydowskiego (por. Rz 12,1-2), przy jednoczesnym niezrozumieniu

i braku akceptacji dla życia według logiki Chrystusa ukrzyżowanego. Wnioski te można

wyprowadzić z wezwania do „jedności ducha i jedności myśli” (en tō autō noi kai en tē

autē gnōmē). „Jeden duch” oznacza tu właściwie jeden „umysł”, który w 2 Kor 2,16

oznacza „umysł Chrystusowy”. Apostoł wzywa, aby Koryntianie kierowali się w swoim

myśleniu (νοῦς) oraz podejmowaniu decyzji (gnōmē) logiką ofiarnej miłości Chrystusa,

która zawiera się w głoszonej przez niego Ewangelii. Jest to głoszenie, w którym Paweł

naśladuje pokorę Ukrzyżowanego, „nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć

Chrystusowego krzyża” (1 Kor 1,17). Mądrość (sofia) w starożytności oznaczała

wiedzę filozoficzną lub ścisłą, opartą na doświadczeniu empirycznym, która

w systemach społecznych służyła jako podstawa do porządkowania relacji

międzyludzkich oraz poprawiania jakości życia. Wiązała się ona także z retoryką,

sztuką argumentacji. W kulturze grecko-rzymskiej taka mądrość była wysoko ceniona

jako wyraz kompetencji człowieka. Również w świecie żydowskim mądrość, która

wyrażała się przede wszystkim w umiejętności interpretacji Tory, należała do cech

wysoce pożądanych. Apostoł Paweł nie jest antyintelektualistą i nigdzie nie neguje

wartości ludzkiej wiedzy. Podkreśla jednak moc Ewangelii Krzyża, która sama w sobie

może przemieniać ludzkie życie oraz porządkować świat. Według Pawła mądrość

ludzka, jeśli ma rzeczywiście służyć człowiekowi, musi otworzyć się na misterium

„Chrystusowego krzyża”. Miłość płynąca z ofiary Chrystusa jest lekarstwem na raka

podziałów, który trawi wspólnoty. Ona także otwiera ludzkie życie na światło

zmartwychwstania, którym kończy się 1 List do Koryntian (rozdz. 15). Mądrość Krzyża

prowadzi do radości zmartwychwstania.

__________________________

EWANGELIA (Mt 4, 12-23)

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak

Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona

i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Ziemia Zabulona i ziemia

Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział

w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło

światło».

Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo

niebieskie».

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego

Piotrem i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł

do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast, zostawiwszy

sieci, poszli za Nim.

16A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza i brata jego,

Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni

natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię

o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.

__________________________

KOMENTARZ EGZEGETYCZNY DO EWANGELII

1. Tekst rozpoczyna wzmianka o uwięzieniu Jana Chrzciciela. Mateusz opisuje ten fakt za

pomocą greckiego czasownika paradidomi (wydać w ręce), który w innych miejscach

Ewangelii pojawia się w kontekście procesu i męki Chrystusa (zob. Mt 10,4; 17,22; 2,18-

19; 26,2.15). W ten sposób otrzymujemy paralelizm pomiędzy losem Jana i losem Jezusa.

Łączyło ich cierpienie oraz ofiara z życia.

2. Jezus udaje się do Galilei. Powrót do Galilei nie był podyktowany pragnieniem powrotu

do domu albo chęcią ucieczki przed grożącym niebezpieczeństwem ze strony Heroda

Antypasa. Herod zresztą sprawował władzę również w Galilei. Jezus udaje się do Galilei

tylko z tego powodu, żeby mógł się wypełnić Boży plan. To samo dotyczy Jego osiedlenia

się w Kafarnaum, które Mateusz określa mianem „miasta Jezusa” (Mt 9,1). Nazwa

„Kafarnaum” nie pojawia się w Starym Testamencie. W Nowym Testamencie występuje

tylko w Ewangeliach. W czasach Jezusa mieszkało w nim ok. 12 tysięcy osób. Było

położone na północno-zachodnim brzegu Jeziora Galilejskiego, ok. 4 km. od ujścia

Jordanu. Ludność miasteczka utrzymywała się z rybołówstwa, rolnictwa i handlu. Miasto

znajdowało się przy drodze łączącej Damaszek z Ptolemaidą, co miało znaczący wpływ

na bogactwo mieszkańców, zwłaszcza za sprawą rozwiniętego handlu. Jako miasto

nadgraniczne leżące pomiędzy ziemią Filipa i Heroda Antypasa posiadało stację celną

(9,9) i garnizon rzymski (8,5-13). Mateusz pisze, że Kafarnaum było miastem na

pograniczu Zabulona i Neftalego. Jednak dokładnie rzecz ujmując leżało ono na terytorium

Neftalego. Ten fakt miał znaczenie teologiczne. Ośrodkiem działalności Jezusa była

kraina, z którą były związane starotestamentalne obietnice zbawcze (zob. Iz 8,23 – 9,1).

Jezus opuścił miejscowość rodzinną, aby światło zbawienia mogło dotrzeć do wszystkich

ludzi.

3. W tradycji judaistycznej Galilei nigdy nie łączono z działalnością proroków. Świadectwem

takiego nastawienia jest wypowiedź Żydów z Ewangelii Jana: „Żaden prorok nie powstał

z Galilei” (J 7,52; por. J 1,46; 7,41-42). Mateusz przeciwstawia się temu stereotypowi

opierając się na słowach Izajasza. Cytowany tekst nie zgadza się z wersją hebrajską ani

z wersją Septuaginty i prawdopodobnie jest niezależnym przekładem. Proroctwo Izajasza

odnosiło się do sytuacji krain zaanektowanych przez asyryjskiego władcę Tiglat-Pilesera

(por. 2 Krl 15,29) i niosło im nadzieję wybawienia przez potomka Dawida (Iz 9,6-7).

Mateusz wprowadza do cytowanego proroctwa nazwę „Galilea pogan”, która miała

wydźwięk pejoratywny. Według Księgi Sędziów (18,7.28) znaczną część obszaru

Zabulona i Neftalego zamieszkiwali Kananejczycy i Sydończycy. Z kolei z Drugiej

Księgi Królewskiej (15,29 i 17,24-27) dowiadujemy się o licznych cudzoziemcach

zamieszkujących te północne tereny Izraela. Podboje władców asyryjskich doprowadziły

w VIII w. przed Chr. do wymieszania się ludności żydowskiej z poganami.

17W konsekwencji powstała prowincja o charakterze pogańskim, którą nazywano Galileą

pogan – gelil haggojim. Nie oznacza to, że Galilea była zamieszkana głównie przez pogan,

albo że Jezus głosił Ewangelię tylko poganom. Misja Jezusa była skierowana do

wszystkich ludzi. Mieszkańcy Galilei pogan to w koncepcji teologicznej Mateusza symbol

ludzkości, która trwa w ciemnościach i mroku śmierci. Ciemność jest w Nowym

Testamencie symbolem upadku duchowego i moralnego (zob. Łk 1,79; J 1,5; 3,19; 8,12;

Rz 19; 13,12; Ef 5,8.11; Kol 1,13). Jezus przynosi światło i usuwa ciemności. Światłość

to z kolei symbol zbawczej obecności Boga. Światło kontrastuje z mrokiem. Jezus jest

światłem, ponieważ przynosi obietnicę życia tym, których przeraża pustka życiowa

i perspektywa bezsensownej śmierci.

4. Orędzie głoszone przez Jezusa, które otwiera przed każdym drogę do życia, jest bardzo

proste: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie” (4,17). Wersja

Mateusza, choć idzie po linii najstarszych przekazów (zob. Mk 1,14-15), to jednak

posiada własną specyfikę. Ewangelista przedstawia Jana Chrzciciela i Jezusa jako ludzi

działających w ramach jednej misji zbawczej (por. Mt 3,2 i 4,17), która dopełni się

zainicjowaniem przez Jezusa Chrystusa ery królestwa niebieskiego. Jego „terytorium”

będą stanowili ludzie, którzy uwierzą w Jezusa z Nazaretu jako Syna Bożego

i Mesjasza, przez chrzest zwiążą się z Jego tajemnicą paschalną i umocnieni Duchem

Świętym będą żyli według logiki Ewangelii.

5. W tym kontekście duże znaczenie ma powołanie pierwszych uczniów. Jezus idzie

wzdłuż Jeziora Genezaret (nazywanego także Morzem Galilejskim), „drogą morską”

(por. Iz 8,23b; Mt 4,15). Na tle proroctwa Izajasza z 8,23b – 9,2 historia powołania

Piotra, Andrzeja, Jakuba i Jana jawi się jako początek wypełnienia się zapowiedzi ST.

Światło, o którym mówił Izajasz, zaczyna świecić w ciemności. W wersji Mateusza

i Marka (1,16-20) nie widać tego kontrastu, który zanotował Łukasz (5,1-11), gdzie

scena powołania umiejscowiona jest w kontekście fiaska nocnego połowu oraz pustych

sieci trzymanych przez Piotra. W wersji Łukasza Jezus przychodzi do ludzi

przeżywających egzystencjalną porażkę, którzy pomimo świtu nie mogą się uwolnić od

dramatu nocy (zob. Łk 5,5). Jezus nie pozostawia ich przy pustych łodziach, ale

zaprasza do pójścia Jego drogą. Już wkrótce objawi się wobec nich jako Pan życia, gdy

będzie uzdrawiał chorych (Mt 4,23), a później dla niezliczonej rzeszy ludzi rozmnoży

pięć chlebów i dwie ryby (Mt 14,13-21).